|
10-11.09.2011 - Finał Honda Gymkhana
Pod koniec czerwca start w imprezie zaproponował mi Maciej Gonet z krakowskiego salonu Hondy Moto Fun. Niestety wtedy termin miałam już zajęty ale teraz już po zakończonym sezonie wyścigowym chętnie skorzystałam z tego zaproszenia. I w weekend 10-11 września w Warszawie wzięłam udział w finałowej rundzie cyklu imprez Honda Gymkhana. W zawodach startowało 80 zawodników w tym 8 kobiet na różnego rodzaju motocyklach. W sobotę uczestnicy podzieleni byli na dwie grupy: amatorów, którzy ćwiczyli od rana i zaawansowanych którzy ćwiczyli popołudniu. Tor był podzielony na 3 sekcje każda z innymi elementami do ćwiczenia. Pierwszy raz w tym roku miałam okazje jeździć na moim Suzuki DR-Z 400 SM, więc ani ja ani motocykl nie byliśmy odpowiednio przygotowani. Udział w zawodach Gymkhany to też nowość dla mnie więc nie wiedziałam czego się spodziewać i jak to wygląda. Dlatego pewnie też tak łatwo zdecydowałam się na numer startowy 1. Oczywiście chciałam numer 100 ale numery kończyły się na 99, kilka innych które wybrałam tez już były zajęte ale 1 był wolny bo nikt go nie chciał wziąć. Ponieważ w niedziele w kwalifikacjach startuje się według numerów ;) Rano w niedziele była rozgrzewka na zmienionym układzie toru niż w sobotę a później dopiero zostały rozstawione pachołki z właściwym układem toru, każdy z uczestników dostał mapkę z prawidłowym torem przejazdu trasy i można się było z nią zapoznać ale tylko pieszo. A później już się zaczęły kwalifikacje. Uczestnicy rywalizowali w kategorii open oraz kobiet. Im wyższy się ma numer startowy tym dłużej można się przyglądać przejazdom przeciwników i jest więcej czasu na zapamiętanie prawidłowej trasy przejazdu. Za podparcie nogą, dotknięcie lub przewrócenie pachołka 1 sekunda kary. Za falstart oraz nie zatrzymanie się w wyznaczonym miejscu również kara czasowa. Przy nieprawidłowym przejeździe trzeba zawrócić i poprawić pomyłkę. Przed zawodami i w przerwie miedzy startami odbył się wspaniały pokaz Takahisa Fujinami II vice mistrza trialowego na świecie, było na co popatrzyć. Drugi przejazd odbywa się już według czasów przejazdu z kwalifikacji od najsłabszego zawodnika do najlepszego a suma obu czasów przejazdów jest wynikiem końcowym. Większość startujących poprawiała swój czas podczas drugiego przejazdu i co chwile na fotelu lidera klasyfikacji zasiadał ktoś inny. Ja również poprawiłam swój czas z pierwszego przejazdu 1:02.49 na 1:00:07 co zapewniło mi zwycięstwo w klasie kobiet i czwarte miejsce w klasie open. Zawody po raz piąty wygrał Wojtek Grodzki. Ale to jeszcze nie był koniec wrażeń na koniec została walka o puchar prezesa. Do walki stanęło 16 najlepszych zawodników w systemie pucharowym, niestety odpadłam w ćwierćfinale w walce z Wojtkiem Grodzkim który wygrał również ten puchar. Podsumowując wspaniała impreza motocyklowa dla każdego, wymaga zdolności szybkiego pokonywania ciasnych zakrętów, slalomów, nawrotów, ósemek itp. Bardzo dobra organizacja, świetna atmosfera a umiejętności zdobyte podczas imprezy przydadzą się w codziennej jeździe motocyklem. Mi pozostał tylko niedosyt z powodu czwartego miejsca w klasie open ;D Wyniki Open i Kobiet |
|
|
9.09.2011 - MONIKA JAWORSKA "KATANKA" MISTRZYNIĄ WŁOCH STOCK 600
W pierwszy weekend września na włoskim torze Franciacorta odbyła się ostatnia runda Trofeo Femminile w której wzięło udział 18 zawodniczek. Finał był pełen emocji, a ostateczny wynik do końca był tajemnicą. Nikt nie spodziewał się takiego przebiegu wydarzeń w ten weekend. W czasie sobotnich kwalifikacji Monika Jaworska była bezkonkurencyjna i wykręcając najlepszy czas ze wszystkich zawodniczek 1’15”691 wywalczyła sobie start z pole position. Podczas niedzielnego wyścigu największą niewiadomą była pogoda. Po ulewnym deszczu zawody przerwano i przez dłuższy czas nie było pewne, czy zobaczymy Monikę, i inne zawodniczki, na torze. Dyrekcja toru dosyć długo ociągała się z podjęciem decyzji czy wznowić zawody czy wyznaczyć nową datę wyścigu. Nerwowo było również w padokach. Ostatecznie wznowiono zawody tylko dlatego iż przestało padać a woda z toru zniknęła do tego nawet wyszło słońce ale ogłoszono "wet race". Katanka zaliczyła kolejny świetny start i prowadziła pierwsze dwa okrażenia aż do momentu gdy zaliczyła poważny uślizg motocykla jednak dzięki doświadczeniu i opanowaniu udało się jej uratować przed wywrotką ale moment ten wykorzystały rywalki wyprzedzając ją. Monika kontynuowała wyścig ale odpuściła nawiązanie walki o podium z czołówką ponieważ motocykl nie był stabilny i nie pozwalał na szybszą jazdę a nie chciała ryzykować upadku. Najważniejsze było bezpiecznie dojechać do mety. Ostatecznie Monika ukończyła wyścig na piątym miejscu w ogólnej klasyfikacji i na czwartym w klasie 600 i to wystarczyło jej do zdobycia tytułu Mistrzyni Włoch Trofeo Femminile w klasie 600 oraz tytułu Vice Mistrzyni Włoch w ogólnej klasyfikacji (600 razem z 1000). http://www.civ.tv/images/uploads/gare/296/Classifica_Generale_-_Trofeo_Femminile_FMI.pdf |
|
1.04.2011. Nowy sezon, nowe plany - to nie prima aprilis hehehe
Nowy sezon dla mnie już się rozpoczął. W tym roku znowu startuje we Włoszech w Trofeo Femminile FMI imienia Beatrice Bossini. Bea to była młoda, świetna zawodniczka z duży talent niestety tylko raz miałam przyjemność startować z nią w wyścigu na torze Magione w 2009 roku. Później Bea zginęła w wypadku podczas wyścigu na torze w Rijece. Motocykl zostaje ten sam Yamaha R6. Sezon będzie się składał z czterech rund połączone są klasa 600 i 1000 a ilość zawodniczek to ponad 20 w tym dwie rosjanki, jedna wenezuelka i ja. Cieszę się, że znowu będę jeździć na moim ulubionym torze Vallelunga. Więcej informacji: http://www.civ.tv/articolo.asp?id=1369 Planuje tez inne starty ale nie w całym cyklu zawodów tylko pojedyncze rundy ale o tym później. |
|
6.05.2011 - Nowa miłość :-)
W najbliższą niedzielę 8 maja rozpoczyna się po raz pierwszy Puchar Polski Kobiet w Motocrossie X-CROSS. Oczywiście nie darowałabym sobie gdybym tam nie wystartowała pomimo, że termin pokrywa się z 1 rundą WMMP w Poznaniu. Chociaż dopiero rozpoczynam moją przygodę z motocrossem, WR-ke kupiłam pod koniec zeszłego roku i jeździłam w sumie tylko kilkanaście razy (w tym dwa razy na torze). Mimo to zdecydowałam się wziąć udział w tych zawodach przede wszystkim dla zabawy, nowego doświadczenia i treningu. Super by było, żeby wystartowało jak najwięcej zawodniczek. Cieszę się, że udało się zorganiczować taką imprezę dla kobiet i chciałabym żeby sport motocyklowy się rozwijał i stawał bardziej popoularny w Polsce a szczególnie wśród kobiet. |
4.09.2010 - Start w WMMP. Po długiej przerwie, zdecydowałam się, wystartować w tym roku we wrześniu w ostatniej rundzie WMMP dokładnie 18 i 19 na torze w Poznaniu. Wystartuje w klasie Supersport 600 moją Yamaha R6 z nowym numerem startowym #80. Chyba jestem uzależniona bo nie mogę wytrzymać bez ścigania się. Po rozmowie z Adamem Badziakiem pomoże mi w tym zespół POLand POSITION – to tylko bez sponsora. Ostatnio jeździłam na torze we Włoszech w październiku zeszłego roku i jestem bardzo ciekawa jak mi pójdzie w tej ostatniej rundzie. Trzymajcie kciuki ;) |
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 6 |