Reklama

Losowe zdjęcia

Vallelunga_5
fotka_15
fotka_2
fotka_1

Statystyka

Odsłon : 241362
Aktualności
28-29.07.2007 IV Runda Mistrzostw Polski i Czech na torze Most (CZ). PDF Drukuj

28-29.07.2007 IV Runda Mistrzostw Polski i Czech na torze Most (CZ). Już po torze w Brnie. Mój nadgarstek lepiej. Przygotowuje się do zawodów na torze Most. Nie lubię tego toru z powodu jego nierówności (lepszy jest Poznań i Brno). W piątek odbyły się trzy zwykłe treningi jak poprzednio w Brnie. Niestety miałam problem z zawieszeniem, ponieważ bez Tomka Kędziora nie dałam rady sama go ustawić. Tomek Kędzior musiał pojechać na start w ME z Andrzejem Chmielewskim. Po treningu mechanik ustawił zawieszenie pod specyfikę toru i było znacznie lepiej. W sobotę odbyły się 2 treningi kwalifikacyjne, w czasie pierwszego treningu pogoda dopisała. Poszło dobrze. Zajęłam 17 pozycję z czasem 1:46.920 (rok temu mój czas był 1:45.843). Po treningu poszłam odpocząć do samochodu, obudziłam się i zobaczyłam, że… pada deszcz. Zastanawiałam się, czy będę jeździć na drugim treningu na mokrym torze. Jednak po przemyśleniu postanowiłam, że wyjadę - nie było wiadomo jaka pogoda jest możliwa na zawodach. Dawno nie jeździłam na mokrym torze. W niedzielę przed wyścigiem było pochmurno. Wystartowaliśmy i po 1 okrążeniu przerwano zawody z powodu wypadku zawodnika- Mateusza Stokłosy. Wyścig wznowiono. Niestety zaczął kropić deszcz i musiałam podjąć szybką decyzję jakie opony założyć bo tor był suchy. Postanowiłam wymienić opony na „mokro”. Sytuacja była nerwowa. W końcu okazało się, że tor jest jednak mokry i wszyscy zawodnicy obowiązkowo muszą wymienić opony. Na starcie niestety najgorzej wypadłam ja. Musiałam gonić innych zawodników, tasowaliśmy się na przemian z Markiem Szwarcem. W końcu ja wygrałam tą walkę i na ostatnim zakręcie wyprzedziłam Piotra Kaczora. Do mety dojechałam na 13 pozycji ale wśród biało-czerwonych Ptaków byłam orłem :) (zajęłam I miejsce). Pomimo stresów jakie towarzyszyły tej rundzie uważam te zawody za udane.

Zdjęcia: kliknij tu

 

 
28.06-1.07.2007– 3 runda Mistrzostw Polski+Czech na torze Brno (CZ). PDF Drukuj

28.06-1.07.2007– 3 runda Mistrzostw Polski+Czech na torze Brno (CZ). Na 2 tygodnie przed zawodami miałam wypadek na rowerze, byłam na pogotowiu i tam stwierdzili, że mam stłuczony prawy nadgarstek i została mi założona szyna gipsowa. Niestety na czas zawodów musiałam ją sama zdjąć i założyć opaskę. W czwartek przyjechałam do Brna ( to był mój trzeci wyścig na torze w Brnie), nadal miałam ból nadgarstka i nosiłam opaskę. Następnego dnia w piątek (pogoda była OK) odbyły się zwykłe treningi. Nienajlepiej mi na nich poszło z powodu kontuzji ręki, ból dokuczał mi przy hamowaniu. Byłam w złej formie psychicznej i fizycznej. Treningi kwalifikacyjne odbyły się w sobotę dwa razy. Pierwszy trening wypadł dobrze miałam czas 2:16.853 (rok temu miałam ok.2:14) zajęłam 29 pozycję na 45 zawodników (połączone Mistrzostwa Polski i Czech) myślałam, że na drugim treningu będzie lepiej ale niestety z powodu bólu ręki mój czas utrzymał się na 2:18.056. W niedziele o godz.13.20 odbywały się zawody, ja startowałam z 26 pola startowego. Po starcie nie odczuwałam bólu i szybko wyprzedziłam kilku zawodników mając czas po pierwszym okrążeniu 2:14. Do mety dojechałam na 18 miejscu z czasem 2:14.501 na 39 zawodników którzy dojechali do mety. Zajęłam 6 miejsce wśród Polaków. Pierwsze miejsce zajął Andrzej Chmielewski z czasem 2:10.541. Po wyścigu musiałam odpocząć ze względu na utrzymujący się ból spowodowany obciążeniami związanymi z prowadzeniem motocykla. Nie byłam zadowolona z tego wyścigu. Mam nadzieję, że za rok będzie lepiej na torze w Brnie.

Zdjęcia: kliknij tu

 

 
2-3.06.2007- 2 MMP tor „Poznań”. PDF Drukuj

2-3.06.2007- 2 MMP tor „Poznań”. Po zawodach byłam wykonać RTG. Okazało się , że mam lekkie pękniecie kości kulszowej i łonowej. Lekarz kazał mi leżeć 2 tygodnie w łóżku. Przed zbliżającymi się zawodami, ból mojej nogi był znacznie mniejszy, lecz miałąm problemy z chodzeniem. Pogoda była wyśmienita. W sobotę odbył się pierwszy trening. Wykręciłam czas: 1:40,710, który pozwolił mi na zajecie 3 miejsca na polu startowym. Podczas trwania drugiego treningu uzyskałam czas 1:40,999 oraz 4 miejsce na polu startowym, ponieważ nie zmieniłam opon na nowe. Miałam nadzieje, że 4 pozycja na polu startowym jest OK. W niedziele tuż przed startem, stała obok mnie Monika, która przyjechała ze mną z Krakowa, aby zobaczyć jak wyglądają wyścigi. Start okazał się kiepski, byłam na 8 miejscu, wyprzedziłam kilku zawodników i usytuowałam - i zajełam 4 pozycje. Na 3 miejscu był Piotr Kaczor, probowałam go wyprzedzić przed dużą patelnią, ale nie udało się. W trakcie trwania ostatniego okrążenia wyprzedziłam Piotra Kaczora przed dużą patelnią. Do mety dojechałam jako trzecia za mną na 4 miejscu wyścig zakończył Piotr Kaczor. Strasznie się cieszyłam, że tak świetnie sobie poradziłam. Kibice oraz obsługa toru bili mi wielkie brawa. Ten wyścig był dla mnie bardzo emocjonujący. Gdy stałam na podium powiedziałam Michałowi, aby wszytkim podziękował za gorący doping. Jeszcze raz dziękuję Monice, że ze mną przyjechała, mojemu zespołowi oraz moim wszystkim przyjaciołom. 

Zdjęcia: kliknij tu

 
12-13.05.2007- 1 MMP tor „Poznań”. PDF Drukuj

12-13.05.2007- 1 MMP tor „Poznań”. W piątek pogoda była w miarę OK. Trzy razy trenowałam. Potem rozpoczał się pierwszy trening kwalifikacyjny podczas, którego padał deszcz. Cieszyłam się, ponieważ lubie jazdę w deszczu. Po treningu kwalifikacyjnym byłam najszybsza. W sobotę odbył się drugi trening kwalifikacyjny, niestety tor był suchy . Uzyskałam czas 1:40,625, który pozwolił mi zająć trzecie miejsce na polu startowym. Podczas pierwszych zawodów, znowu padał deszcz i strasznie cieszyłam się. Po starcie byłam na 3 miejscu,w następnym okrążeniu wyprzedziłam Marka Szkopka, nagle wpadłam w poślizg (sild high), wyleciałam w powietrze i uderzyłam mocno w nawierzchnie toru. Motor wjechał w zarośla, a ja kulałam się. Potem wstałam, i szukałam mojego motoru. Niestety motor okazał się tak uszkodzony, że dalsza jazda była niemożliwa. Byłam załamana, nie czułam bólu. Dopiero po kilku godzinach zaczełam czuć ból w okolicach miednicy. Następnie udałam się do gabinetu lekarskiego. Pani doktor prosiła, abym pojechałą do szpitala zrobić RTG, ponieważ podejrzewala, ze najprawdopodobniej mam pęknięcie gdzieś w okolicach miednicy. Ja odmówiłam jazdy do szpitala, nie chciałam oglądać zdjęć RTG. Po mimo bólu podjęłam decyzje o starcie w drugich zawodach (niedziela). Wieczorem ból był silniejszy, miałam problemy z chodzeniem. W niedziele rano strasznie bolała mnie noga i biodra . Rozgrzewka wypadła nie za dobrze. Zastanawiałam się czy nie za szybko podjęłam decyzję o starcie w drugich zawodach. Powiedziałam mojemu zespołowi POLand POSITION, że chcę jechać spokojnie i powoli. Oni powiedzieli:" NIE, jedz szybko!". Lol. Pięć minut przed startem wsiadałam na motor. Stałam na polu startowym, noga mnie bardzo bolała. Za chwile start 3..2..1.. START! Zaczełam ostro walczyć, jechałam bardzo szybko. Nic nie czułam bólu nogi, czułam się świetnie! Do mety dojechałam jako 3 hurra ! Uzyskałam czas 1:40,842. Jak wjechałam do depozytu, byłam osłabiona, nie dałam rady chodzić, ale wytrzymałam. Stałam na podium i dużo się usmiechnałam, byłam bardzo szczęśliwa. Dziękuje za kibicowanie i mojemu zespołowi :).

Zdjęcia: kliknij tu

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 8 z 10